Ale to nie koniec... mój Tata przyłączył się do kuchennych robótek i zrobiliśmy chleb... mówię Wam coś extra! Już drugi raz go robiliśmy i wyszedł! A jaki zapach w domu... wyobraźnia zaczyna działać - ja osobiście wyobraziłam sobie jak to musiało być kiedyś... jak nasze babki piekły. Ile to czasu, pracy... a ile serca...coś wspaniałego. Nie bójcie się, tylko do dzieła! Takiego nie kupicie! A jaka satysfakcja :). Tak Kochani, całą rodziną - jedni wyrabiają ciasto (intensywna robota i wyczerpująca), drudzy szykują formę a jeszcze inni po prostu stoją i patrzą co z tego będzie :).
| wyrabiane ciasto |
| przygotowane formy |
| nakładanie ciasta |
| ciasto gotowe do wyrośnięcia |
| wyrastające ciasto |
| ciasto po wyrośnięciu |
| gotowy wypiek |
| mniam mniam :) |
| i jak.. ładny? |
A tu przepis dla odważnych :)
składniki:
- 1,5 kg mąki ( w tym: 40% żytniej razowej, 30% pszennej graham, 30% pszennej białej)
- 200g nasion (może być: siemię lniane, słonecznik, sezam, pestki dyni, trochę kminku - ja polecam suszone pomidory i świeże zioła lub suszone)
- 1,5 łyżki soli
-ok. 200g zakwasu (lub 100g drożdży) - zakwas możecie zdobyć w zaprzyjaźnionej piekarni :)
- 1,5 l ciepłej wody
- 50 ml oliwy z oliwek
1. Nasiona (szczególnie siemię i sezam) można lekko zmielić
2. Sól rozmieszać w 1,3 l letniej (ok. 35 st.C) wody
3. Zakwas (drożdże + 3 łyżeczki cukru) rozpuścić w 200ml ciepłej wody
4. Pozostałe składniki wymieszać na sucho
5. Do wymieszanych na sucho składników dolać wodę, zakwas (drożdże), i oliwę
6. Wyrabiać (minimum 10 min) aż do uzyskania jednolitej ciastowej masy (proponuję by przy tym były dwie osoby, jedna trzyma miskę a druga wyrabia ruchami do siebie)
7. Wysmarować tłuszczem formy (można dodatkowo posypać bułką tartą lub mąką)
8. Włożyć ciasto do form do połowy objętości, wygładzić mokrymi rękoma i posypać sezamem lub słonecznikiem - lub tym co chcecie :)
9. Ciasto odstawić na kilka godzin (na drożdżach na ok. 1 godz.) w ciepłe miejsce, aż wyrośnie powiększając ok. dwukrotnie swoją objętość
10. Nastawić piekarnik na 220 stopni
11. Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 30 min. w 220 st.C, potem w 180 st.C (łączny czas ok. 75-90 min)
12. Po wyjęciu z piekarnika wyjąć z foremek i przykryć płóciennymi ściereczkami.
Powodzenia!!!!!
Chleb wygląda bosko.
OdpowiedzUsuńożesz jak apetycznie! ja robiłam wczoraj pierogi. co prawda nie na święta, ale nie wyszły takie cudne jak twoje. :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
Szana,
www.gastronomygo.blogspot.com