wtorek, 29 listopada 2011

remonty... remonty.... oj te remonty....

    Lubicie remonty? Ja lubię i nie lubię. Lubię bo... daje mi to możliwość realizacji swoich marzeń - w małym stopniu, ale zawsze. Wyobrażam sobie jak chcę mieć, jak będę mieć... jak moje przyszłe dzieci będą się tu czuć i tak dalej... bezcenne uczucie - lubię to :). Natomiast nie lubię bo.. bałagan, kurz, stres, nieprzewidziane wydatki -zawsze! - no i.... niespodzianki miłe i nie miłe, jak np. ta, którą tu prezentuję  (ale ta należy do tych miłych).
  Mój Tata z moim Mężem aktualnie remontują górną część domu... całe poddasze... dom jest 20-sto letni - my kupiliśmy go rok temu - więc likwidując starą boazerię... co się pod nią pojawiło??? Ogromne opuszczone gniazdo szerszeni.... dla mnie CUDO! Oczywiście cudo bo opuszczone :). Ale jakie to jest piękne! Jaka precyzja, dokładność... piękne! Oczywiście zachowam to... a co... wykorzystam je w ogrodzie.. :) A może Wy macie jakieś pomysły?  :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz